1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

BÓL

Moje eksperymenty z olejem konopnym, które rozpocząłem w grudniu ubiegłego roku, muszę zmodyfikować i przejść na  kolejny poziom doświadczalny. Podjąłem teraz próbę zastosowania leczniczej marihuany. Zgłębiłem wiedzę teoretyczną z tego zakresu tematycznego, ale nie mogę nigdzie doszukać się zastosowania tego specyfiku wśród pacjentów o podobnym zespole chorobowym jak mój przypadek. Czytam tylko, że medykamenty te są bardzo skuteczne w przypadku bólu neuropatycznego, który mi dokucza i spastyki która tez mam. Moje próby z olejem konopnym niestety nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Zaczynałem od stosowania oleju o stężeniu 10% ale po trzech dniach wystąpiły niepożądane efekty uboczne w postaci nagłego wzrost temperatury ciała do 40 stopni Celsjusza i ogólnej sztywności. Po wstrzymaniu dawkowania kropli objawy ustąpiły. Po tygodniowej przerwie ponownie zacząłem stosować krople ale w zmniejszonej dawce, 3 razy dziennie po jednej kropli i efektów ubocznych nie było. Jednak gdy zwiększyłem do 3x3 kropli dziennie, ponownie się pojawiły. Przerwałem kolejny raz, dochodząc do wniosku, ze jest to spowodowane korelacja z lekami neurologicznymi, które obniżają mi poziom bólu neuropatycznego. Podjąłem decyzję o stopniowym zmniejszaniu dawkowania tych leków i równie stopniowym zwiększaniu ilości przyjmowanych kropli oleju konopnego. Tym razem skutków ubocznych nie było, co skłoniło mnie do zastosowania mocniejszych kropli a mianowicie o stężeniu 20%. Przyjmowałem najmniejszą dawkę leków tradycyjnych i średnią dawkę oleju, czyli 3 x 3. Niestety ból neuropatyczny zaczął się nasilać co skłoniło mnie do podjęcie decyzji o stopniowym zwiększaniu leków konwencjonalnych i odstawieniu oleju konopnego. Ból neuropatyczny  odczuwalny na sporej części ciała jest niezmiernie dokuczliwy, męczący i osłabiający. Jego intensywność i ciągłość trwania wpływa negatywnie na koncentrację, zdolności poznawcze i ogólnie na nastrój. To taka moja zmora.  Muszę z tym bólem walczyć, bo generalnie ciężko z nim żyć. Na świecie nie ma niestety leku dedykowanego temu bólowi. Nawet chińskie metody uśmierzania bólu nie zawsze na niego skutkują, czego przykładem jest nasz mistrz żużlowy Tomasz Gollob, który po 6 tygodniowej kuracji w Chinach wrócił z takim samym bólem. A był on w najbardziej renomowanym ośrodku walki z bólem na świecie. W ubiegłym roku nawiązałem kontakt dr Anna Waszkielewicz z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, która od 15 lat pracuje nad lekiem neutralizującym ten ból, ale poinformowała mnie, że niestety pomimo  zaawansowanych prac nie otrzymała z ministerstwa środków na ostatni etap prac nad tym lekiem, czyli  doświadczalnego zastosowania na grupie kontrolnej  wybranych osób. Taka nasza rzeczywistość. W Polsce z zastosowaniem leczniczej marihuany jest  problem, gdyż nasi lekarze nie mają jeszcze doświadczeń w stosowaniu tego lekarstwa. Jedynie dr Badecki z centrum Zdrowia Dziecka, o którym było głośno gdy skutecznie stosował ten preparat za co został zwolniony z pracy. Dziś marihuanę można kupić na receptę w aptece ale tylko 70 lekarzy w Polsce ma przeszkolenie z tego zakresu. Niestety ja jestem przypadkiem mocno skomplikowanym i nie tak prosto dobrać odpowiednie dawkowanie. Odbyłem jednak  konsultacje medyczną w warszawskim ośrodku Medicana. Zostało ustalone dawkowanie i wypisana recepta. Zaopatrzyłem się również w waporyzator medyczny, młynek do mielenia suszu i zacząłem stosować tę leczniczą dla mnie substancje. Będę czekać na efekty. To kolejne testowanie na moim organizmie nowego środka.  Hmm. Może pomoże.

Go to Top