1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

UBIÓR ZIMOWY

Zima mi nie straszna, chociaż jej nie ma. I chwała jej za to, bo dzięki temu mogę czasami opuścić moją tymczasową zimową kryjówkę, albo jak kto woli niedźwiedzia gawrę,  czyli dom.  Zaopatrzyłem się w zimową kreację termoaktywną i kurtkę puchową. Czapka i rękawiczki dopełniają kompletu. Mam również grube i wysokie skarpetki, oraz dresowe spodnie. Jestem. zaopatrzony termicznie i mógłbym zdobywać nawet biegun północny a może południowy, a jeszcze lepiej środkowy jakby takowy był . Byłem nawet na dwóch naszych sztucznych lodowiskach, ale niestety na lód nie wjechałem, bo są tam wszędobylskie schody. Chciałem i ja się trochę poślizgać i porobić piruety. Po lodzie jeszcze wózkiem nie jeździłem, a ciekawy jestem jaka byłaby przyczepność.  Do mojego Lamborghini nie ma opon zimowych, więc może być kłopot. Dla mnie jest to o tyle istotne, że do domu mam ostry podjazd pod górkę , w szczytowym momencie 18% wzniosu. Muszę być pewny, że wyjadę. W przeciwnym wypadku byłby duży problem, bo wózek ze mną waży 200 kg. Nie jest lekko. Rozwaga za kierownicą to podstawa bezpieczeństwa własnego i cudzego. Dlatego nawet kierując wózkiem muszę również brać pod uwagę różne aspekty komunikacyjne. To pozdro, A jak się gdzieś na drodze spotkamy to pogadamy. Miro

Go to Top