1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

TARASOWANIE

Marzec - a tu proszę 20 stopni na zegarze. I co Miruś zrobił...... tarasowe leżankowanko. Lato tej wiosny dało mi możliwość pobytu w krótkiej koszulce i skorzystania z kąpieli słonecznej, a także przewietrzenia płuc, na świeżym powietrzu. Prawie całą zimę przesiedziałem w domu. Rzadko wyjeżdżałem, ale dużo planowałem. COVID 19 mocno komplikuje moje zamierzenia na ten rok. Jestem w grupie szczególnego ryzyka ze względu na porażenie mięśni oddechowych i zaburzenia krążenia spowodowane brakiem ruchu. Dlatego muszę zachować szczególną ostrożność, bo przecież pomimo stanu w jakim jestem chcę żyć. Może się to komuś wydawać dziwne i wiem że tak jest, bo nawet przy mnie pewnego razu, dwaj pracownicy służby zdrowia mówili, że woleliby umrzeć. Ja ich jednak nie posłuchałem i zrobiłem po swojemu. Żyję i was zachęcam abyście dbali o swoje zdrowie i życie. Słoneczko jest jednak lekarstwem i daje za darmo witaminę D3 i działa kojąco na psychikę. Zrobiłem sobie wizualizacje i przeniosłem się telepatycznie na plażę do Sopotu. Kocham to miejsce i uwielbiam tam być, patrzeć się na radosnych ludzi, na bawiące się dzieci, na grające w plażówkę laski. Skoro nie mogę już tam pojechać, to przynajmniej mogę się tam transcendentalnie położyć i napełnić duszę miłością i ciepłem promyków słonecznych. Korzystajcie i wy z dobrodziejstw matki natury, Tylko pamiętajcie - 3 metry odległości i żadnego zbliżenia. Okej, kończę pisanie bo z tym zbliżeniem to dwuznacznie zabrzmiało i nie będę wątku kontynuował. Dobrego humoru i miłości wam życzę. Miras

Go to Top