1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

DOBRY DZIEN

Mówię wam, wczoraj miałem pierwszy od wielu tygodni prawie bezbolesny dzień. Czy to ładna pogoda sprawiła, że tak dobrze się czułem, czy inna siła zadziałała, ale można powiedzieć, że był to komfortowy dzionek. Nawet stały, a mocno dokuczliwy ból neuropatyczny był mniejszy niż zazwyczaj. Również napięcie mięśniowe tak bardzo nie uwierało mięśni. Jakie to wspaniałe uczucie, gdy możesz spokojnie czytać i nie odczuwać w tym samym czasie destrukcyjnego oddziaływania bólowych bodźców. Lepsza jest percepcja, lepsze jest ogólne samopoczucie, Lepszy jest humor i pomimo niesprzyjających informacji zewnętrznych, dotyczących tej cholernej zarazy, łatwiej człowiekowi żyć. Dziś niestety wróciło wszystko do normy jesienno-zimowej. Zazwyczaj dopiero w czerwcu tworzą się dla mnie przyjazne okoliczności niewiadomego pochodzenia, które ograniczają dolegliwości. Stanowi to dla mnie nie zrozumiała zagadkę, dlaczego akurat w ciągu kilku letnich miesięcy jest lepiej, a już we wrześniu zaczyna się nawrót. Tylko ciepła pogoda? Nie sądzę, że tylko to, ale nie mogę skorelować różnych czynników z odczuciami cielesnymi. Wszystkie dotychczasowe zależności przeze mnie obserwowane nie pozwalają na wyciągnięcie jedynie słusznego wniosku. doświadczam na sobie dalej i skrzętnie notuje w pamięci wszystkie okoliczności, które mogą mieć na to wpływ. Walczymy dalej jako społeczeństwo z paskuda i zachowujemy daleko idącą ostrożność. Nawet jak sami się nie boicie o siebie, to Pomyślcie o mnie i o takich jak ja, którzy są w grupie ryzyka. Ja jestem gotowy na śmierć, ale nie chciałbym tego czynić teraz. Mam czas i jeszcze parę rzeczy do zrobienia. Pozwólcie mi i nam na to. Jak zwykle cieplutko pozdrawiam. Miras

Go to Top