1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

JESIEN

Jesień się zaczęła, mówię wam. Czuję to na swoim ciele i nie potrzebne mi są inne oznaki, które kieruje do nas przyroda, nie potrzebny jest mi kalendarz. W tym roku jesień zaczęła się znacznie wcześniej niż mogłem się spodziewać. Już początkiem września zaczął narastać ból neuropatyczny ciała, który jest charakterystycznym dla mnie objawem przejścia z pory letniej w porę jesienno-zimowa. W połowie września ból jest już intensywny i mocno dokuczający, a do tego dochodzi spastyka czyli wzmożone napięcie resztek mięśni co jeszcze bardziej komplikuje sytuację. Tak to już jest w takich problemach z rdzeniem kręgowym. Niestety nie ma takiego leku który mógłby uśmierzyć ten ból. Moją niepełnosprawność fizyczną widać gołym okiem, ale to że nie mogę sam nic zrobić, nawet podrapać się po nosie, ani poprawić okularów to nie wszystko, bo są jeszcze dolegliwości niewidoczne, które również mocno komplikują codzienne funkcjonowanie. Trzeba jednak i to pokonać, zacisnąć zęby i robić swoje. Jak jest, więc tak musi być, a na co nie ma się wpływu do tego się nie zmieni. Nie takie umysły pracują nad tym aby poznać zależności wynikające z uszkodzeniem rdzenia kręgowego, więc ja mogą tylko służyć za informatora, bo znam swoje ciało perfekcyjnie. Ale jakoś nikt z lekarzy z mojej wiedzy jak do tej pory nie chciał skorzystać. Korzystają tylko niektórzy chorzy o podobnych schorzeniach. Trzeba jednak robić swoje i zaprzyjaźnić się z bólem i z innymi problemami somatycznymi i liczyć na to że późną wiosną znów zmniejszy się ból. Tak na marginesie, to wczoraj znów musiałem korzystać z interwencji ratowników medycznych, bo w drodze powrotnej z mojej szkoły, wystąpił jeden z problemów somatycznych, który wymagał interwencji medycznej. Ale chłopaki spisali się na medal i szybko sobie poradzili na wolnym powietrzu i na wózku z interwencją. Dziękuję im za to i to bardzo. Dzień pochmurny ale ja cieplutko pozdrawiam. Miro

Go to Top