1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

REKONESANS POZIMOWY

Ruszyłem wczoraj na po zimowy rekonesans po mieście. Było chłodno bo ledwo na plusie, ale w termoaktywnej bieliźnie i podgrzewanej elektrycznie kamizelce i również elektrycznych skarpetkach nie było tak aż bardzo mi zimno. Mam niestety inną termikę ciała ze względu na uszkodzenie rdzenia i wynikające z tego zaburzenie transmisji bodźców ruchowych i czuciowych, a ponadto ze względu na brak ruchu. Gdyby nie te moje podgrzewacze to nie dałbym rady wyjechać z domu. Odczucie zimna w korpusie ciała powoduje natychmiastowe spięcie mięśni i sztywność, już nie mówiąc o dodatkowym bólu. Okres zimowy to nie moja pora, to czas spędzany w zamknięciu. Ale i tak nie jest źle bo w tym roku to już mój trzeci wyjazd do miasta. Bo kocham to miasto i lubię podróżować jego uliczkami i podziwiać piękno architektury. Czekam jednak z utęsknieniem na ciepłe wiosenne i bez deszczowe dni, bo chciałbym częściej i dłużej podróżować bo ciągle interesuje mnie to co za zakrętem. Jak zawsze cieplutko was pozdrawiam i do spotkania na szlaku.

Go to Top