1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

WIOSENNY SPACER

Pojechałem na wiosenny spacer. Wielu jej oznak nie spotkałem, jedynie stokrotki i podbiał. Pierwiosnki owszem też, ale  już  je wcześniej widziałem podczas kilku wcześniejszych późno zimowych podróży. Co prawda nie byłem zbyt daleko poza miastem, ale mimo wszystko tegoroczna wiosna się spóźnia. Można tylko mieć nadzieję, że skoro zima była w miarę śnieżna i nieco chłodna, to lato będzie słoneczne i ciepłe. Musiałem oczywiście odwiedzić Rynek i równie piękne pełne historii dwie ulice franciszkańską i Kazimierzowska. Przejechałem również stroma ul. Władycze. przy której urodził się profesor Malawski. Skorzystałem również z oferty kiermaszu świątecznego. Ale jakby nie było te olbrzymie pisanki kojarzą mi się z pewnym zwrotem podczas luźnej rozmowy pani minister Bieńkowskiej " ale jaja, ale jaja ". Jaja są olbrzymie i faktycznie pięknie wykonane. Świetny to pomysł i dobra robota. To mi się podoba. Mimo wszystko wiosna się spóźnia a jest już pożądana i oczekiwania. Muszę napisać interpelacje albo petycję do właściwego  ministra od pogody albo od razu do prezydenta od klimatu i poskarżyć się na opieszałość wiosenki panienki. Żeby to jeszcze coś dało. Z ciepłymi pozdrowieniami, Mirek

Go to Top