1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Zawód i praca

Nie poszedłem w ślady mojego dziadka i taty, którzy prowadzili prywatne zakłady produkcyjne. Wybrałem pedagogikę, zostałem nauczycielem. Pracę rozpocząłem 1 września 1984 roku w Szkole Podstawowej nr 10 w Przemyślu. Po 7 latach pracy Kurator Oświaty zaproponował mi stanowisko dyrektora delegatury Kuratorium Oświaty w Przemyślu. Lubię podejmować trudne wyzwania, które leżą w zakresie moich kompetencji. Jako że "czułem oświatowego bluesa", a z "zarządzaniem w biznesie" miałem styczność na co dzień, podjąłem wyzwanie. 11 lutego 1991 roku rozpocząłem pracę w kuratorium. To był trudny okres, okres transformacji ustrojowej. Spuścizna po komunizmie, hiperinflacja, konieczność dokonywania zmian w oświacie zarówno na poziomie organizacji, zarządzania, programów oraz metod nauczania. Jako rządowa administracja w terenie podejmowaliśmy inicjatywy usprawniające pracę. Połączyliśmy wszystkie delegatury i utworzyliśmy duży wydział Kształcenia Ogólnego, przekształcony w Wydział Nadzoru Pedagogicznego, którego zostałem dyrektorem. Z 36 wizytatorami nadzorowałem wszystkie przedszkola, szkoły podstawowe, średnie i policealne na terenie całego województwa. Oprócz tego byłem przewodniczącym komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli. Głównym moim zadaniem było opracowanie i wdrożenie nowej wizji nadzoru pedagogicznego nad szkołami. Odejście od modelu kontrolno-nakazowego na rzecz współpracy, wsparcia i dyscyplinowania. W 1995 roku po objęciu władzy przez ugrupowania postkomunistyczne zostałem wraz kuratorem odwołany z funkcji. Rok byłem bez pracy. W 1996 roku zostałem powołany na stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej nr 15 w Przemyślu, gdzie pracuję do dzisiaj. Pomimo tego, że ze względów zdrowotnych jestem na urlopie zdrowotnym, nadal pełnię tę funkcję.


Bycie dyrektorem szkoły to trudna, odpowiedzialna, wymagająca szerokiej wiedzy merytorycznej i znajomości prawa praca. To fach, w którym należy się wykazać znajomością psychologii, socjologii, pedagogiki, marketingu i zarządzania, w tym zarządzania zasobami ludzkimi. W grę wchodzą skomplikowane procesy oddziaływania. Nauczyciele to mistrzowie, wirtuozi, twórcy, lecz bywają też i zwykli rzemieślnicy. Z każdym z nich trzeba znaleźć wspólny język i wszystkich scalić w zgrany zespół. Zespół indywidualności, który będzie tworzył monolit, drużynę gotową w każdej chwili podjąć się karkołomnego przedsięwzięcia. Dzięki temu, że tworzyliśmy ten zespół, możliwe było wypracowanie bardzo dobrej opinii o szkole w środowisku. Możliwe było podejmowanie licznych inicjatyw oświatowych, których adresatami byli uczniowie, nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni szkoły. Byliśmy prekursorami budowy nowej wartości dodanej w oświacie. Poza realizacją obowiązkowej podstawy programowej, stworzyliśmy nadbudowę programową. Dzięki społecznemu zaangażowaniu wielu nauczycieli, powstały liczne zajęcia odkrywające i rozwijające talenty, uzdolnienia, zainteresowania. Dzieci i młodzież mogła się rozwijać artystycznie, sportowo, przedmiotowo, poszerzać swoje horyzonty, spotykać się z ciekawymi ludźmi. Nasi uczniowie nie postrzegali szkoły tylko jako miejsca, gdzie przychodzi się tylko po naukę i stopnie. Szczególne znaczenie przywiązywaliśmy do procesu, jak to określiliśmy, "wychowania do kultury – nauczania dla umiejętności", kształtowania postaw, wartości, nawyków i umiejętności. Nasze osiągnięcia zaowocowały licznymi nagrodami, które jako szkoła otrzymaliśmy.


Europejski Certyfikat jakości pracy

EUROMARKA

pierwsza szkoła w Polsce, która otrzymała ten certyfikat

Nagroda specjalna
Ministra Edukacji Narodowej i Sportu

Doroczna Nagroda
Prezydenta Miasta Przemyśla

Laureat Ogólnopolskiego Konkursu
"Liga Inicjatyw Powiatowych"

Wyróżnienie ogólnopolskiej kampanii
"Cała Polska Czyta Dzieciom"

Certyfikat ogólnopolskiej akcji
"Szkoła z klasą"

Order przyznany przez Towarzystwo Strzelców Cesarskich z Innsbrucka - Austria
"Krzyż Galicja"

Certyfikaty
"LEGO", "COGITO", "AGO"

Odznaczenie za działania na rzecz patriotyzmu
"PRO MEMORIA"


Cały proces dochodzenia do nowej jakości był zaplanowany i skrupulatnie realizowany z bieżącymi modyfikacjami zależnymi od uwarunkowań wewnętrznych i zewnętrznych. Co prawda nie wszystkie założone cele zostały osiągnięte, ponieważ polityka oświatowa Ministerstwa Edukacji nie pozwalała na "rozwinięcie skrzydeł", ale dorobek osiągnięć jest satysfakcjonujący. Zdobyte nagrody, wyróżnienia dla szkoły i nauczycieli to jedno, ale najważniejsze są osiągnięcia dzieci. Poza licznymi indywidualnymi i zespołowymi sukcesami naszych uczniów, osiągnęliśmy ten najważniejszy, choć przyznam, że nieplanowany cel –"Małe autorytety". W tym współczesnym świecie, świecie upadku autorytetów, doprowadziliśmy do sytuacji, w której autorytetem dla wielu naszych uczniów były ich koleżanki i koledzy ze szkolnej ławy.


Pomimo że miałem kilka intratnych, lepiej płatnych propozycji pracy, między innymi od Prezydenta Miasta, objęcia stanowiska Naczelnika Wydziału Edukacji, czy Starosty Powiatu na Naczelnika Wydziału Promocji, Edukacji i Kultury, pozostałem w szkole.


Praca w oświacie to mój zawód i źródło dochodu, ale to też a może przede wszystkim pasja. Lubię pracować, lubię tworzyć nową jakość, podejmować i wdrażać nowe przedsięwzięcia. Zapewne mam to szczęście, że zawsze miałem i mam dobry zespół współpracowników. Do rzadkości należały przypadki, że ktoś nie stroił. Zawsze kierowałem się zasadami pedagogiki personalistycznej, człowiek jest najważniejszy – uczeń, jego rodzice, nauczyciele, pracownicy administracji, obsługi. Wszyscy, niezależnie od wykształcenia, funkcji, stanowiska.

W gabinecie Widok od wejścia Widok z ogrodu
Widok od ulicy Widok od strony boiska Hol wejściowy
Widok szkoły z lotu ptaka Korytarz Korytarz - parter
Świetlica Zajęcia komputerowe Sala zabaw
Go to Top