1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Previous
Next

O mnie Mirosław Bar

ImageUrodziłem się w 1960 roku w Przemyślu. Od 28 lat jestem w związku małżeńskim z Ewą. Mamy dwoje dzieci – syna Arkadiusza lat 25 i córkę Annę lat 17

Więcej »

Historia choroby Od pierwszych objawów do dzisiaj

ImageByła jesień 1975 roku. Siedziałem w czwartej ławce na lekcji fizyki, gdy nagle przed oczyma zaczęły mi się pojawiać niewielkie przeźroczyste okręgi.

Więcej »

Jak można pomóc 1% z PIT, darowizna, zbiórka publiczna

ImagePrzekaż swój 1 procent
To nic nie kosztuje!
Możesz dać mnie, zamiast fiskusowi.

Więcej »

17Lut

Dziekuje

11 lutego br. na płycie lotniska Arłamów, w pięknej  zimowej scenerii, odbyły się zawody samochodowe - Wyścigi dla Mirka. Imprezę zorganizowali działacze Auto Sport klubu, a uczestnikami byli miłośnicy sportów samochodowych. Pragnę bardzo serdecznie podziękować za to, że jesteście  i że jesteście ze mną. Wiele bym dał by móc być  z wami. Ale moje ciało nie pozwala na to. Sam nie wstanę i nie wsiądę do auta, nawet nie jestem w stanie  położyć  rąk na kierownicy. Wymagam  stałej opieki i rehabilitacji. Dziękuję inicjatorom i wszystkim działaczom, którzy pomogli i zorganizowali te zawody. Dziękuję uczestnikom, którzy połączyli przyjemne z pożytecznym. Mam nadzieję że dobrze się bawiliście. Ja obiecuję że będę pracować nad swoim ciałem,   by go usprawnić i by móc z  czyjąś pomocą pojawić się na zawodach, aby się z wami spotkać  a jednocześnie przypomiec sobie dawne moje rajdowe czas.     Mirek

25Sty

Pragnienie wolnosci

Nie trace wiary i nadziei i dalej pracuję nad sobą, by choć częściowo się usamodzielnić, tak by móc  podrapać się po nosie, samemu zjeść, samemu choc cokolwiek zrobić. Bo cholernie brakuje mi aktywności, działania i kontaktu z ludźmi. Szczególnie teraz w okresie zimowym, gdy nie moge wyjechać na taras czy pokręcić się po  moim ogrodzie. liczę na to że wiosną, gdy zrobi się ciepło, będą w takiej formie, że będę mógł wyjechać nie tylko przed dom ale nieco dalej, by poczuć smak kontaktu z otoczeniem,  zajechac do jakiegoś baru i samemu wypić małe piwko bezalkoholowe – takie marzenie. Mimo stanu w jakim jestem i braku medycznych podstaw do zmiany na lepsze, dąże do osiągnięcia mojego celu, jakim jest samodzielne kierowanie autem. To jest mój  live motyw taki cel przewodni. Zostawiam sobie pewien procent  nadziei, że go osiągne. Jestem takim dziwnym optymistą.

Film

Ulotka str.1

Pierwsza strona ulotki

Ulotka str.2

Druga strona ulotki

Patronat PZM

Patronat nad wyprawą Polskiego Związku Motorowego
Go to Top