1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

LIST DO ANIOLKA

 List do  Aniołka                                                                                                                           Jesień i zima to czas nie dla mnie. Chłód, deszcz i śnieg to zjawiska które zatrzymują mnie w domu. Żadnych wypraw, wypadów, spacerów. Ciągle jednak myślę o drogach i podróżach. Myślę też o utrudnieniach jakie napotykam kiedy podróżuje moim Lamborghini po przemyskich chodnikach. A krawężniki na przejściach dla pieszych to prawdziwa zmora. Wiele z nich jest niemożliwych do pokonania, a wiele z nich sprawia trudność. Oprócz tego ogromne ilość schodów i brak podjazdów. Nie wszędzie da się dojechać i nie wszystkimi dróżkami da się przejechać. Ponadto kostka brukowa stylizowana na starą bazaltową stanowi poważne utrudnienie dla wózkowiczów. Zdecydowana większość sklepów w  ścisłym centrum miasta nie jest dostępna dla korzystającego z wózka. Nawet wiele kafejek, barów, restauracji również niedostępna. Brak podjazdów do tak wielu miejsc w sposób znaczący ogranicza możliwości uczestnictwa w funkcjonowaniu społecznym. Na rychłą zmianę nie można liczyć bo nadrabianie zaległości to przecież proces długotrwały. Od razu Krakowa nie zbudowano, a zapóźnienia z czasów  PRL-u są ogromne a i tak nastąpił wielki przeskok. Jasne że chciałoby się więcej udogodnień ale nie wszystko jest możliwe. Jednak w wielu miejscach wystarczyłoby dokonać niewielkich modernizacji, drobnych przeróbek, małych remontów niskonakładowych prac a mógłbym wiele miejsc dodatkowych odwiedzić. Taki drobny przykład podam. Umawiając się na wizytę u jednego z stomatologów zapytałem czy wjadę wózkiem. Pani powiedziała że tak, że jest  stopień ale można wjechać. Gdy podjechałem pod drzwi okazało się że stopień jest tak wysoki że wjechać nie sposób. Była intencja mnie wniesienia ale gdy okazało się że komplet czyli ja i wózek to 200 kg intencja przerodziła się w niemoc. Wizytę przełożono z zapewnieniem że podjazd będzie zrobiony. Jednak w międzyczasie skorzystałem z innego gabinetu gdzie wjazd zapewniała "ekskluzywna " winda. W tym pierwszym gabinecie wystarczyłoby tylko zrobić podjazd o wysokości 20 cm. Czasami tak mało do szczęścia potrzeba. Chciałbym aby takie drobne przeróbki umożliwiające czy ułatwiające przejazd i dojazd do celu można było wykonywać. To taka moja nietypowa sugestia a nawet prośba do aniołków, bo przecież aniołki są wśród nas a ja dalej w nie wierzę. Mimo chłodu cieplutko was pozdrawiam. Mirko

Go to Top