1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

SZCZEPI ENIE

Zaryzykowałem i przyjąłem dzisiaj preparat Pfizera zwany szczepionką, stając się jednocześnie podmiotem badania, jako że substancja ta jest w trakcie realizacji 4 procedury zatwierdzającej do obrotu i jest dopuszczona jedynie warunkowo. W moim przypadku jest to forma eksperymentu, gdyż na okoliczność  takiej przypadłości jak moje główne schorzenie oraz pochodne nie przeprowadzono żadnych nawet wstępnych badań. Zobowiązałem się do przekazania informacji o reakcji mojego organizmu na preparat mając jednocześnie nadzieją, że nie wystąpią niepożądane odczyny poszczepienne. Podjąłem to ryzyko po analizie za i przeciw ale uznałem, że przy porażeniu mięśni oddechowych i wyraźnie odczuwalnym spłyceniu oddechu wirus sars cov 2 byłby dla mnie wyrokiem,  a przecież chcę żyć, aczkolwiek niektórzy uważają, o czym osobiście mogłem się przekonać, że w takim przypadku jak mój  żyć nie warto. Nie podzielam tego zdania, ale każdy może mieć swoje. Wysłuchałem wykładu prof. Jemielitego w Uniwersytecie Warszawskim, który po wielu latach pracy wynalazł i opatentował technologię mRNA i którą uczelnia sprzedała firmie biontech za 300 mln dolców. Uznałem, że technologia ta nie powinna być groźna dla zdrowia, a korzyści większe niż ryzyko powikłań. Zawsze jest coś za coś a wybór należy do nas. Każdy musi sam podjąć decyzję. Pozdrawiam was cieplutko. Baru

Go to Top