DECYZJA

  • Drukuj

Po rocznej wnikliwej obserwacji moich odczuć neurologicznych, wielu przemyśleniach i rozważaniach za i przeciw, podjąłem decyzję o przeprowadzeniu badania MR (rezonans magnetyczny) newralgicznego w mojej sytuacji fragmentu kręgosłupa w odcinku szyjnym. Moje obiekcje co do zasadności tego badania wynikały z faktu, iż niezależnie od wyniku zdaję sobie sprawę, że jakakolwiek ingerencja neurochirurgiczna w szyi jest praktycznie niemożliwa ze względu na stopień powikłań pooperacyjnych i pourazowych rdzenia kręgowego oraz mój obecny stan. Moje rozterki wynikały z faktu, że nie byłem pewien co lepsze na tym etapie choroby i powikłań z niej wynikających, czy żyć nadzieją w nieświadomości co tam się dzieje i że jakoś to będzie, czy też jednak powiedzieć ,, sprawdzam ,, i w przypadku niekorzystnego wyniku mieć świadomość, że jest gorzej niż się myślało. To oczywiście dylemat egzystencjonalny, bo co da wiedzieć, że się nic nie da. To tak jakby mieć nadzieję, że się osiągnie szczyt bez jakichkolwiek możliwości sprawczych aby go osiągnąć. Ale do każdej decyzji trzeba dojrzeć i przygotować się  mentalniena skutki z niej wynikające. Trudne dla mnie są ostatnie tygodnie, ale świadomość aktualnego stanu odcinka szyjnego wzięła górę.