1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer
04Maj

POJECHALEM

Pojechałem dzisiaj na krótką przejażdżkę po terenie. Odwiedziłem parę znajomych miejsc, przejechałem kilka rzadko wykorzystywanych dróg, oceniłem stan budowy nowej nitki   jezdnej do Medyki, a wszystko to w formie retrospekcji przywołującej w pamięci przeżycia z okresu kiedy sam mogłem  jeździć samochodem i rowerem. Zawsze kochałem te wypady w teren i penetrowanie zakątków i zakamarków pobliskich miejscowości. Czyniłem to z za sterów mojego auta, które dziś już jeździ po Krakowie i z siodełka mojego roweru, który dalej stoi bezużytecznie w piwnicy. Jakże miło od czasu do czasu wybrać się w taką po części krajoznawczą, po części sentymentalną, po części poznawczą podróż. Wiosna jeszcze w powijakach, sporo po zimowych nieczystości przy obejściach niektórych domostw, ale generalnie coraz piękniej prezentuje się pod przemyski teren. Widać progres rozwojowy, może nie na skalę kosmiczną ale europejską. Tak wam powiadam, bo tak to widzę. Oby proces rozwojowy nie wstrzymał swojego biegu po  Lockdownowej zapaści. Kładka nad Sanem między Nizinami a Chałupkami Dusowskimi ze zdjęcia tytułowego, stoi jak stała, a jazda nią zawsze sprawiała mi wiele frajdy. Korzystajcie z uroków naszego terenu, bo jest którędy jeździć i co zwiedzać, póki można, póki jest co, póki jest zdrowie. Dzięki za wspólną przejażdżkę i powożenie twoją bryka. Mirek

28Kwi

1

Dobiega okres rozliczeniowy, jeszcze tylko dwa dni zostały do dostarczenia urzędowi naszego rocznego zeznania podatkowego. Jeżeli nie masz innej osoby a szczególnie dziecka, której chcesz przekazać swój 1% należnego podatku, możesz to uczynić wpisując poniższy numer KRS z właściwym nazwiskiem. W tym przypadku środki wpłyną na subkonto w Towarzystwie Walki z Kalectwem, którego jestem podopiecznym.

17Kwi

TAK TO BYLO

Nie starałem się pozyskać żadnych oficjalnych danych dotyczących programu szczepień, a moje spostrzeżenia opiszę tylko w oparciu o moje spostrzeżenia. Leksykalnie to dość pokrętne zdanie, ale jest to zamysł celowy. W pierwszych trzech miesiącach akcji "szczepimy " bacznie śledziłem informacje dotyczące ewentualnych krótkoterminowych powikłań poszczepiennych, wyciągając wnioski pod swoim kontem. Gdy już podjąłem decyzję o zaszczepieniu się preparatem  konkretnej firmy i gdy wyczytałem, że osoby z chorobami przewlekłymi mogą szczepić się poza terminem grup wiekowych, chciałem się zarejestrować przez internetowe konto pacjenta z którego korzystam od kilku lat. Jednak system mnie nie przyjmował ze względu na zbyt "młody wiek ". Gdy już w końcu mój rocznik się pojawił dokonałem rejestracji na stosunkowo odległy termin. Została mi przydzielona z algorytmu szczepionka Astra  . Pokątnie dowiedziałem się o znacznie szybszych terminach i możliwości wyboru szczepionki w Centrum Medyk, który szczepi w pięciu punktach wokół Przemyśla. Skorzystałem z tej okazji i telefonicznie zarejestrowałem się bez problemu powziąwszy informacje, że lekarz zadecyduje jakiej firmy szczepionką będę szczepiony. Pojechałem do punktu oddalonego o 5 km od   miejsce zamieszkania co mimo że poruszam się tylko wózkiem nie było jakimś wielkim problemem. Kolejka była długa, więc wyczekałem się sporo ale okazało się że nie mieli szczepionki Pfizera więc musiałem wrócić i  znowu się rejestrować. Za tydzień pojechałem ponownie i bardzo sprawnie bez kolejki zostałem obsłużony i z życzeniami zdrowia w dobrym nastroju wróciłem do domu. Generalnie nie było źle i pomimo że jeździłem 2 razy,  To oceniam  "raczej okej ". Do minusów mogą zaliczyć niewłaściwie dobrany algorytm na internetowym koncie pacjenta, który nie puszczał mnie dalej w rozgałęzienia systemowe uwzględniające inne uwarunkowania szczepienne i musiałem korzystać z starej technologii telefonicznej. Jednak miłe telefonistki tylko rejestrował y i nie były w stanie udzielić żadnych wiążących informacji. Oczywiście wszystko można zrobić lepiej, tak jak lepiej każdy może żyć jak sam tego będzie chciał i tego będzie potrafił dokonać, ale biorąc pod uwagę tak szeroką skalę, taką masowość i takie tempo to wypada mi dac łapkę w górę. Jednak łapkę w dół i to zdecydowanie daję radzie medycznej przy premierze RP, która swoją  skrajną stronniczością i w niektórych aspektach niekompetencja podważyła moje zaufanie do tego gremium oraz do rządowego przekazu do społeczeństwa. Szkoda, że premier Morawiecki obstawia się takimi ludźmi, a przecież jest wielu specjalistów, którzy mają racjonalne i wyważone spojrzenie na problem. Warto brać przykład z Finlandii gdzie zaufanie do rządu jest najwyższe na świecie a blisko 70% społeczeństwa ufa władzy. Niech rząd się uczy rządzić od tych co rządzić umią.   Baru

15Kwi

SZCZEPI ENIE

Zaryzykowałem i przyjąłem dzisiaj preparat Pfizera zwany szczepionką, stając się jednocześnie podmiotem badania, jako że substancja ta jest w trakcie realizacji 4 procedury zatwierdzającej do obrotu i jest dopuszczona jedynie warunkowo. W moim przypadku jest to forma eksperymentu, gdyż na okoliczność  takiej przypadłości jak moje główne schorzenie oraz pochodne nie przeprowadzono żadnych nawet wstępnych badań. Zobowiązałem się do przekazania informacji o reakcji mojego organizmu na preparat mając jednocześnie nadzieją, że nie wystąpią niepożądane odczyny poszczepienne. Podjąłem to ryzyko po analizie za i przeciw ale uznałem, że przy porażeniu mięśni oddechowych i wyraźnie odczuwalnym spłyceniu oddechu wirus sars cov 2 byłby dla mnie wyrokiem,  a przecież chcę żyć, aczkolwiek niektórzy uważają, o czym osobiście mogłem się przekonać, że w takim przypadku jak mój  żyć nie warto. Nie podzielam tego zdania, ale każdy może mieć swoje. Wysłuchałem wykładu prof. Jemielitego w Uniwersytecie Warszawskim, który po wielu latach pracy wynalazł i opatentował technologię mRNA i którą uczelnia sprzedała firmie biontech za 300 mln dolców. Uznałem, że technologia ta nie powinna być groźna dla zdrowia, a korzyści większe niż ryzyko powikłań. Zawsze jest coś za coś a wybór należy do nas. Każdy musi sam podjąć decyzję. Pozdrawiam was cieplutko. Baru

30Mar

WIOSENNY SPACER

Pojechałem na wiosenny spacer. Wielu jej oznak nie spotkałem, jedynie stokrotki i podbiał. Pierwiosnki owszem też, ale  już  je wcześniej widziałem podczas kilku wcześniejszych późno zimowych podróży. Co prawda nie byłem zbyt daleko poza miastem, ale mimo wszystko tegoroczna wiosna się spóźnia. Można tylko mieć nadzieję, że skoro zima była w miarę śnieżna i nieco chłodna, to lato będzie słoneczne i ciepłe. Musiałem oczywiście odwiedzić Rynek i równie piękne pełne historii dwie ulice franciszkańską i Kazimierzowska. Przejechałem również stroma ul. Władycze. przy której urodził się profesor Malawski. Skorzystałem również z oferty kiermaszu świątecznego. Ale jakby nie było te olbrzymie pisanki kojarzą mi się z pewnym zwrotem podczas luźnej rozmowy pani minister Bieńkowskiej " ale jaja, ale jaja ". Jaja są olbrzymie i faktycznie pięknie wykonane. Świetny to pomysł i dobra robota. To mi się podoba. Mimo wszystko wiosna się spóźnia a jest już pożądana i oczekiwania. Muszę napisać interpelacje albo petycję do właściwego  ministra od pogody albo od razu do prezydenta od klimatu i poskarżyć się na opieszałość wiosenki panienki. Żeby to jeszcze coś dało. Z ciepłymi pozdrowieniami, Mirek

26Mar

WIOSENNY WYJAZD

Pogodynka i pogodynek zapowiadają, że jutrzejsza sobota ma być ciepła, słoneczna i w odczuciu prawdziwie wiosenna. Muszę to sprawdzić czy oby na pewno tak będzie i  przekonać się organoleptycznie bezpośrednio obcując z naturą. Nie ma lepszej metody badawczej jak doświadczenie, dlatego postanawiam wyruszyć na rekonesans w poszukiwaniu zwiastunów jakże cudownej, pysznie pachnącej, kolorem wiejącej pory roku. Liczę na to, że ją dostrzegę, poczuję jej świeżość i będę mógł napoić moje zmysły i duszę energią miłości, dobra i wewnętrznego szczęścia, czego Wam również życzę.  Może gdzieś na drodze się spotkamy to i  o wiośnie pogadamy. Z cieplutkim pozdrowieniem. Mirkaus

22Mar

SCHODY

Schodów ci w naszym mieście dostatek. Wynika to oczywiście z położenia Przemyśla na siedmiu wzgórzach, które to położenie jest walorem miasta a jednocześnie generuje pewne problemy komunikacyjne. Szczególnie są one dotkliwe dla osób starszych i niesprawnych. Jeżdżąc wózkiem po naszym pięknym mieście problemów takich doświadczam wiele. Są miejsca do których dojazd jest bezproblemowy, są miejsca do których dojazd wymaga objazdów i są miejsca do których wjazd jest utrudniony lub niemożliwy. Takich miejsc jest wbrew pozorom sporo. Jednym z takich jest jakże wspaniały architektonicznie kościół franciszkanów do którego prowadzą wielostopniowe schody. Dzięki jednak unijnemu projektowi " ochrona praw obywatelskich osób niepełnosprawnych..... " którego byłem konsultantem już niedługo wjazd będzie możliwy dzięki     wykonanemu w ramach tego projektu podjazdowi z bocznej nawy.  Czekając na ciepłą aurę, cieplutko pozdrawiam.

12Mar

REKONESANS POZIMOWY

Ruszyłem wczoraj na po zimowy rekonesans po mieście. Było chłodno bo ledwo na plusie, ale w termoaktywnej bieliźnie i podgrzewanej elektrycznie kamizelce i również elektrycznych skarpetkach nie było tak aż bardzo mi zimno. Mam niestety inną termikę ciała ze względu na uszkodzenie rdzenia i wynikające z tego zaburzenie transmisji bodźców ruchowych i czuciowych, a ponadto ze względu na brak ruchu. Gdyby nie te moje podgrzewacze to nie dałbym rady wyjechać z domu. Odczucie zimna w korpusie ciała powoduje natychmiastowe spięcie mięśni i sztywność, już nie mówiąc o dodatkowym bólu. Okres zimowy to nie moja pora, to czas spędzany w zamknięciu. Ale i tak nie jest źle bo w tym roku to już mój trzeci wyjazd do miasta. Bo kocham to miasto i lubię podróżować jego uliczkami i podziwiać piękno architektury. Czekam jednak z utęsknieniem na ciepłe wiosenne i bez deszczowe dni, bo chciałbym częściej i dłużej podróżować bo ciągle interesuje mnie to co za zakrętem. Jak zawsze cieplutko was pozdrawiam i do spotkania na szlaku.

11Mar

KURIER GALICYJSKI

Na łamach wydawanego we Lwowie " Kurier Galicyjski " ukazał się artykuł " Lwów i Przemyśl otwarte dla świata ", który nakreśla ramy realizowanego aktualnie w ramach środków unijnych projektu dostępności obiektów zabytkowych dla osób niepełnosprawnych w obu jakże bliskich sobie miastach. Jako, że jestem konsultantem w tym projekcie jest również w tym tekście wzmianka o mojej roli. Zapraszam do zapoznania się z materiałem co przybliży również i wam idę tej inicjatywy. Mam również pomysł na przygotowanie opisu dostępności obiektów zabytkowych / jesteśmy na piątym miejscu pod względem ich ilości ze wszystkich miast w Polsce / obiektów o charakterze turystycznym, obiektów gastronomicznych itp dla osób niepełnosprawnych. Chęć udziału w tym projekcie wyraża pani prezes Towarzystwa Przyjaciół Przemyśla i regionu i Lokalna Organizacja Turystyczna w Przemyślu. Jeżeli ktokolwiek byłby chętny do pomocy, proszę o kontakt. Z cieplutkimi pozdrowieniami Miro

Go to Top